Gra w memory

 

Jak definiujemy przestrzenie, jakie opowieści one dla nas niosą?


Performerka Patrycja Dołowy i muzyk Alex Stolze stworzyli przestrzeń dla niewysłuchanych historii i niewybrzmiałych dźwięków.

Alex Stolze tworzy przejmującą muzykę do gry w memory - performencu opartego na opowieściach, dla którego inspiracją była gra w Memory, gdzie gracze muszą, odsłaniając pary kart, odnaleźć dwie pasujące do siebie. Na przygotowanych przez Dołowy kartach do gry są imiona, czasem inicjały, do których trudno dopasować twarze, jak w tych księgach pamiątkowych, które dzieci z Polski wysłały z gratulacjami na obchody powstania USA w 1926 roku. Po wielu z tych dzieci i po ich bliskich nie zostało nic prócz tego jednego podpisu.

Na innych są twarze, trudne do rozpoznania, bo część kart jest wyblakła, zatarta, zakurzona. Może nigdy nie uda się dopasować karteczki z imieniem do twarzy dzieci i na zawsze pozostaną zaginione jak dzieci z Nigdylandii w autorskiej wersji "Piotrusia Pana" J.M. Barrie'go. Lecz poprzez grę i historie, która ona ujawnia, przez tworzące się połączenia i szczęśliwe przypadki uda się odnaleźć kilka brakujących, pasujących do siebie kawałków. Jak z moją rodziną odnalezioną po drugiej stronie oceanu, ze wszystkim co to spotkanie przyniosło i przyniesie, co będzie znaczyć dla mojej tożsamości i świadomości.

Jak zmąci odpowiedź na pytanie: Skąd jestem? Gra jest pretekstem, by wybrzmiała moja polsko-amerykańsko-żydowska historia o zgubionych i znalezionych. Lecz nie gram sama, a każdy inny gracz może też odsłonić swoją zagubioną historię, zagubione w przeszłości postaci i imiona.

www.festivalt.com/en/programme/memorysound
 

Gra w memory

 

Jak definiujemy przestrzenie, jakie opowieści one dla nas niosą?


Performerka Patrycja Dołowy i muzyk Alex Stolze stworzyli przestrzeń dla niewysłuchanych historii i niewybrzmiałych dźwięków.

Alex Stolze tworzy przejmującą muzykę do gry w memory - performencu opartego na opowieściach, dla którego inspiracją była gra w Memory, gdzie gracze muszą, odsłaniając pary kart, odnaleźć dwie pasujące do siebie. Na przygotowanych przez Dołowy kartach do gry są imiona, czasem inicjały, do których trudno dopasować twarze, jak w tych księgach pamiątkowych, które dzieci z Polski wysłały z gratulacjami na obchody powstania USA w 1926 roku. Po wielu z tych dzieci i po ich bliskich nie zostało nic prócz tego jednego podpisu.

Na innych są twarze, trudne do rozpoznania, bo część kart jest wyblakła, zatarta, zakurzona. Może nigdy nie uda się dopasować karteczki z imieniem do twarzy dzieci i na zawsze pozostaną zaginione jak dzieci z Nigdylandii w autorskiej wersji "Piotrusia Pana" J.M. Barrie'go. Lecz poprzez grę i historie, która ona ujawnia, przez tworzące się połączenia i szczęśliwe przypadki uda się odnaleźć kilka brakujących, pasujących do siebie kawałków. Jak z moją rodziną odnalezioną po drugiej stronie oceanu, ze wszystkim co to spotkanie przyniosło i przyniesie, co będzie znaczyć dla mojej tożsamości i świadomości.

Jak zmąci odpowiedź na pytanie: Skąd jestem? Gra jest pretekstem, by wybrzmiała moja polsko-amerykańsko-żydowska historia o zgubionych i znalezionych. Lecz nie gram sama, a każdy inny gracz może też odsłonić swoją zagubioną historię, zagubione w przeszłości postaci i imiona.

www.festivalt.com/en/programme/memorysound