Ślady/ Zapisane w ciele

Julia Fiedorczuk i Patrycja Dołowy

Myśl


Rozmaite ślady i komunikaty wysyłane przez ludzi, ale i nie-ludzi (np. skamieniałości, ślady trylobita, węgiel kamienny, geny - ale też list w butelce, list miłosny, etc). Nikt nie zna treści komunikatu, dopóki nie zostanie on odczytany. Może w pełni zaistnieć dopiero, kiedy ktoś je odczyta.




Instalacja


Instalacja, w której ciało jest przestrzenią. Przestrzeń jest tożsama z ciałem, jest źródłem pamięci, pierwotnym źródłem, ale jednocześnie nośnikiem pamięci i znaczeń, śladów, z których każdy po kawałku buduje, składa się na nowe znaczenia, ale by je odnaleźć, jak w ewolucji, najpierw trzeba stracić – ten proces: odczytania (zobaczenia, zrozumienia, zapamiętania) odbywa się poprzez stratę.

Instalacja jest więc procesem – tekst Julii Fiedorczuk w postaci śladów, kawałków, skamielin, znalezisk, wykopalisk, brudów, zakłóceń wyłazi ze ściany, z obrazków, z podłogi, ze szczelin. Te niekompletne, porwane zapiski tworzą „nowe ciało” – nowe teksty i znaczenia, które można wyciągać z instalacji niczym wykopaliska, znaleziska i np. zasadzić w ziemi, tworzyć z nich nowe formy. Sercem ten instalacji przestrzennej jest szafa (kufer), z której wydobywa się czytany po hebrajsku przez Julię tekst pieśni Mojżesza. Zakłócany, słabo słyszalny przypomina niemożność uchwycenia całości, świadomość straty, dzięki której te kilka pochwyconych fragmentów staje się ważne i to one się s t a j ą, między innymi dzięki temu, że inne się tracą/są tracone.

ślady
szczątki zapisków

Ślady/ Zapisane w ciele

Julia Fiedorczuk i Patrycja Dołowy

Myśl


Rozmaite ślady i komunikaty wysyłane przez ludzi, ale i nie-ludzi (np. skamieniałości, ślady trylobita, węgiel kamienny, geny - ale też list w butelce, list miłosny, etc). Nikt nie zna treści komunikatu, dopóki nie zostanie on odczytany. Może w pełni zaistnieć dopiero, kiedy ktoś je odczyta.




Instalacja


Instalacja, w której ciało jest przestrzenią. Przestrzeń jest tożsama z ciałem, jest źródłem pamięci, pierwotnym źródłem, ale jednocześnie nośnikiem pamięci i znaczeń, śladów, z których każdy po kawałku buduje, składa się na nowe znaczenia, ale by je odnaleźć, jak w ewolucji, najpierw trzeba stracić – ten proces: odczytania (zobaczenia, zrozumienia, zapamiętania) odbywa się poprzez stratę.

Instalacja jest więc procesem – tekst Julii Fiedorczuk w postaci śladów, kawałków, skamielin, znalezisk, wykopalisk, brudów, zakłóceń wyłazi ze ściany, z obrazków, z podłogi, ze szczelin. Te niekompletne, porwane zapiski tworzą „nowe ciało” – nowe teksty i znaczenia, które można wyciągać z instalacji niczym wykopaliska, znaleziska i np. zasadzić w ziemi, tworzyć z nich nowe formy. Sercem ten instalacji przestrzennej jest szafa (kufer), z której wydobywa się czytany po hebrajsku przez Julię tekst pieśni Mojżesza. Zakłócany, słabo słyszalny przypomina niemożność uchwycenia całości, świadomość straty, dzięki której te kilka pochwyconych fragmentów staje się ważne i to one się s t a j ą, między innymi dzięki temu, że inne się tracą/są tracone.

ślady
szczątki zapisków